close
SCRIPTOO
AppINFOR PLINSTALL

"Patrzę z optymizmem w przyszłość" - rozmowa z prezesem zarządu Carlsberg Polska

Rozmowa z Mieszkiem Musiałem, prezesem zarządu Carlsberg Polska o warzeniu w czasie pandemii, sile relacji z pracownikami i partnerami w trudnym czasie oraz pasji do latania.

Objął Pan stanowisko prezesa zarządu Carlsberg Polska w grudniu 2020 r., w nienajlepszym biznesowo czasie. Z czym musiał się Pan zmierzyć w pierwszych dniach?

Mam to szczęście, że przejąłem firmę, która, choć w środku pandemii, działa sprawnie, ma zgrany zespół wspaniałych ludzi wspierających się wzajemnie i portfolio produktów lubianych przez konsumentów. Dodatkowo byliśmy już zaprawieni w boju po doświadczeniach z wiosennego lockdownu. To bardzo ułatwiło mi wejście w nową rolę. Wyzwania są oczywiście zawsze, obecnie jednym z większych jest funkcjonowanie w warunkach pandemii, która sprawia, że przyszłość jest dość nieprzewidywalna. Kolejnym wyzwaniem jest brak stabilności legislacyjnej – wprowadzane przez rząd w szybkim tempie dodatkowe opłaty i podatki nie sprzyjają planowaniu biznesu. Dla przykładu, na początku 2020 r. wprowadzono 10 proc. podwyżkę akcyzy, mimo zapowiadanego przez dłuższy czas wzrostu o 3 proc. W tym roku w styczniu doszła tzw. opłata cukrowa, która uderzyła w nasze smakowe piwa bezalkoholowe. Ta niepewność jest trudna dla całej branży piwnej.   

Gdybyśmy mogli jeszcze na chwilę cofnąć się do tego, jakie działania firma podjęła w pierwszym etapie pandemii, na co chciałby Pan zwrócić uwagę?

Pamiętam, w jakim wtedy byliśmy stresie. Wiedzieliśmy jednak, że musimy szybko odnaleźć się w nowej sytuacji. Mamy w firmie dobrze zorganizowany zespół zarządzania kryzysowego, który natychmiast rozpoczął pracę, a zarząd wspierał te działania szybkimi decyzjami i regularnymi spotkaniami. Od pierwszych godzin naszym priorytetem było bezpieczeństwo pracowników zatrudnionych w sprzedaży, produkcji i back office. Najistotniejsza była dla nas ochrona ich zdrowia poprzez stworzenie bezpiecznych warunków pracy. Tam gdzie było to możliwe, od razu wdrożyliśmy pracę zdalną, a proszę mi wierzyć, że przejście na ten tryb pracy handlowców, których podstawą wykonywania obowiązków jest bezpośredni kontakt z klientem, nie było łatwe. Ale daliśmy radę. Oczywiście w dalszej kolejności koncentrowaliśmy się na zapewnieniu funkcjonowania biznesu, czyli ciągłości warzenia, dostaw i obsługi klientów. Dodatkowo, właśnie na koniec marca 2020 r. mieliśmy zaplanowany bardzo ambitny plan wstawienia kilku tysięcy urządzeń chłodniczych do naszych klientów. Proszę sobie wyobrazić, totalny lockdown, handlowcy pracują zdalnie, gastronomia nie funkcjonuje a Carlsberg instaluje urządzenia – dzięki zaangażowaniu pracowników – udało się. Jestem pod wielkim wrażeniem działania pracowników, którzy byli za to odpowiedzialni. Jak w soczewce widać tu siłę relacji w firmie i z klientami. Ten sukces przy okazji wyzwolił także mnóstwo pozytywnej energii, z której czerpiemy do dziś. W pierwszym etapie lockdownu postawiliśmy też na sprawną, transparentną informację. Do dziś, na bieżąco dostarczamy pracownikom informacji dotyczących COVID-19 – mamy regularny cotygodniowy newsletter nt. różnych aspektów pandemii. W pierwszych miesiącach trwania pandemii podpisaliśmy także umowę z zewnętrznym laboratorium, aby mieć możliwość sprawnego testowania pracowników pod kątem COVID-19, gdy okaże się to konieczne, oczywiście za ich zgodą. Nasze biura były zamknięte do maja 2020 r. Teraz funkcjonują w ograniczonym zakresie - dostępne dla chętnych pracowników po uprzednim zarejestrowaniu się w specjalnej aplikacji. Wszystkie te działania, wysoka świadomość pracowników i ich odpowiedzialna postawa okazały się efektywne ponieważ działamy nieprzerwanie...

Cały wywiad można znaleźć w numerze 4/2021 Personelu i Zarządzanie

News