close
SCRIPTOO
AppINFOR PLINSTALL

COVID-19 i perspektywy zwolnień mobilizują pracowników do zdobywania nowych kwalifikacji

Niemal połowa firm spodziewa się, że sytuacja gospodarcza w 2021 roku będzie gorsza niż rok wcześniej. Stąd przedsiębiorcy ostrożnie podchodzą do planów rekrutacyjnych. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że rekordowo dużo firm, bo aż co czwarta, planuje redukcje etatów. Rekrutować chce tylko 9% pracodawców. Najwięcej zwolnień będzie w handlu oraz przemyśle i sektorze publicznym. Są jednak branże, w których przybywa ofert pracy. Chodzi głównie o IT, budowlankę, nieruchomości, logistykę czy transport. Część pracowników będzie się musiała przekwalifikować.

- Pierwszy raz w historii naszego badania tak mocno wzrósł odsetek pracodawców, którzy planują obniżać poziom zatrudnienia. Co czwarta firma myśli o tym, żeby kogoś zwolnić. Trzeba jednak zrównoważyć tę informację i powiedzieć jasno, że oferty pracy wciąż się pojawiają. Ważna będzie jednak elastyczność ze strony kandydatów i chęć przekwalifikowania się. Ktoś, kto straci pracę w handlu, będzie mógł znaleźć pracę w e-commerce czy logistyce, natomiast osoby z przemysłu będą mogły trafić m.in. na produkcję spożywczą. Aktualnie szala przechyla się w stronę rynku pracodawcy, a nie jak dotychczas rynku pracownika. Ta sytuacja nie potrwa jednak wiecznie – mówi Krzysztof Inglot, Prezes Zarządu Personnel Service.

Handel planuje zwolnienia i niewiele rekrutacji

Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że plan obniżenia poziomu zatrudnienia ma co czwarta firma. To rekordowy wynik, o aż 11 pp. wyższy niż w poprzedniej edycji badania, kiedy 13% przedsiębiorców chciało zwalniać pracowników. Najwięcej deklaracji o redukcji etatów składają największe i średnie firmy (po 29%), natomiast najrzadziej małe (22%). Jeżeli chodzi o branże, wyróżnia się sektor handlu, gdzie 29% pracodawców zgłasza konieczność redukcji etatów. W przypadku przemysłu i sektora publicznego taką deklarację składa po 23% firm, a w usługach 22%. Handel nie tylko planuje spore zwolnienia, ale też ogranicza nowe rekrutacje. Tylko 2% firm z tego sektora mówi o planie zwiększania poziomu zatrudnienia. W usługach co dziesiąty przedsiębiorca będzie szukał nowych pracowników, w przemyśle 16% firm, a w sektorze publicznym 15%. 

Pracownicy skłonni się przekwalifikować

Pandemia dokonała istotnych zmian w świadomości pracowników, przyczyniając się do zwiększenia ich motywacji do rozwoju. Już 44% z nich pod wpływem doświadczeń ostatniego roku planuje w 2021 roku zdobywać nowe kompetencje, a co czwarty jeszcze nie wie, ale nie wyklucza tego w przyszłości. Szczególnie mocno nastawiona na zdobywanie nowych umiejętności jest najmłodsza grupa respondentów w wieku 18-24 lata (60%) oraz 25-34 lata (57%). W starszych grupach wiekowych ten entuzjazm jest mniejszy. Tylko 29% osób powyżej 55 roku życia planuje nabywać nowe kompetencje oraz co trzeci 45-54-latek. 

- To bardzo dobra informacja, że młodzi ludzie chcą zdobywać nowe kompetencje. To ułatwi im przebranżowienie się, a wielu z nich czeka ten scenariusz już w najbliższej przyszłości. Głównie dotyczy to pracowników z branży gastronomicznej, turystycznej czy usługowej. Nie wiadomo, jak długo potrwa powrót w tych sektorach do normalności, więc pracownicy będą musieli szukać pracy gdzie indziej. Już teraz widzimy, że do prac w fabrykach zaczynają się zgłaszać młodzi ludzie, którzy dotychczas omijali tego typu oferty szerokim łukiem. Ich miejsca dotychczas zajmowali Ukraińcy, a teraz widzimy, że ten trend się odwraca – podsumowuje Krzysztof Inglot.

News