close
SCRIPTOO
AppINFOR PLINSTALL

Dlaczego Prologis inwestuje w pracowników i budowanie kultury organizacyjnej?

Rozmowa z Martą Tęsiorowska, Vice President, Head of Marketing & Communications na Europę w firmie Prologis, o tym, jak dbanie o pracowników i inwestycja w budowanie kultury organizacyjnej zwiększają wartość organizacji i dlaczego warto to robić.

Prologis to globalna organizacja - w jakich obszarach prowadzi swoją działalność biznesową?

Działamy na 4 kontynentach i w 19 krajach, jesteśmy dostawcą, zarządcą i właścicielem nieruchomości logistycznych o powierzchni ponad 91 mln m2 – mówiąc obrazowo to powierzchnia równa 12 605 boisk piłkarskich. W Polsce działamy od 1997 r. Biuro w Warszawie zarządza regionem Europy Środkowo-Wschodniej i obsługuje cztery kraje: Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Globalnie zatrudniamy blisko 2 tys. pracowników, a w Europie ponad 450. Strategia personalna firmy jest realizowana przez Departament People & Culture. Nie bez kozery struktura personalna nosi taką nazwę, bo dbanie o ludzi i budowanie kultury organizacyjnej jest dla nas niezwykle istotne. Firma bez świetnych, zaangażowanych, wyznających te same wartości pracowników nie jest w stanie osiągać założonych celów biznesowych. 

Jesteście raczej młodą organizacją, jaka jest średnia wieku pracowników?

Jeszcze 15 lat temu w Europie Środkowej w strukturze zatrudnienia dominowali raczej młodzi ludzie. Obecnie to się zmienia i średnia wieku oscyluje między 30 a 50 rokiem życia. Myślę, że to efekt wielu działań rozwojowych, zarówno w obszarze eksperckim jak i osobistym, które oferujemy naszym pracownikom – dlatego chcą z nami zostawać na dłużej. Oczywiście zastrzyk energii w postaci młodych kadr jest niezwykle istotny dla każdej organizacji, również dla nas. 

Ostatni rok ze względu na pandemię był dużym wyzwaniem dla kadry zarządzającej. Czy odczuliście zmiany, które pojawiły się w efekcie spowolnienia gospodarczego?

Sektor nieruchomości logistycznych znalazł się w grupie firm, z którymi pandemia obeszła się łaskawie. Wręcz dostaliśmy wiatru w żagle jeśli chodzi o komunikację wewnętrzną. Pomimo globalnego spowolnienia czy zamykania firm zapotrzebowanie na różnego rodzaju produkty nie zmalało. Jednocześnie zwiększyła się liczba zakupów robionych online, a to spowodowało wyraźny wzrost zainteresowania powierzchniami magazynowymi. Naszymi klientami są też firmy logistyczne, transportowe, farmaceutyczne - te branże nie ucierpiały biznesowo na pandemii. Niektóre wręcz rozkwitają – w ostatnim czasie wybudowaliśmy dla właściciela marki RTV Euro AGD kolejny, gigantyczny, szyty na miarą magazyn w podwarszawskich Jankach. Rośniemy razem z naszymi klientami. W zeszłym roku zatrudniliśmy w Europie ponad 100 pracowników. W czasie pandemii to było nie lada wyzwanie logistyczne. Pozyskaliśmy nowych pracowników i musieliśmy ich wdrożyć do organizacji w sytuacji, kiedy większość kontaktów odbywała się online. Niezależnie od napotykanych w czasach pandemii trudności, nasza firma dynamicznie się rozwija. 

Co było dla firmy najtrudniejsze w czasie lockdownu?

Szczęśliwie nie było w naszej firmie zwolnień, czy obniżek wynagrodzenia. Naszą największą bolączką była i nadal pozostaje troska o zdrowie pracowników. Nie tylko fizyczne, ale również psychiczne. Skoncentrowaliśmy się na potrzebach pracowników i uzyskaliśmy konkretne efekty naszych starań w postaci lojalności i zaangażowania pracowników w realizację powierzonych im działań. Kiedy stanęliśmy w obliczu lockdownu – w całej korporacji od razu wdrożyliśmy zalecenia pracy zdalnej. Jednocześnie, jeśli część pracowników wolała z różnych względów pracować w biurze, pozostawało ono dla nich otwarte w reżimie sanitarnym. Zapewnialiśmy maseczki, rękawiczki, środki dezynfekujące. Dla pracujących w domu zorganizowaliśmy wsparcie finansowe na doposażenie domowego biura do kwoty 400 euro. Chętni mieli możliwość zabrania sprzętów biurowych z siedziby firmy, pomagaliśmy w tym przypadku z przetransportowaniem tego sprzętu. 

Ale troska o pracowników, to nie tylko kwestie związane z organizacją miejsca pracy czy dostępu do niezbędnego sprzętu do pracy zdalnej.

Zdecydowanie. Skupiliśmy się na przeciwdziałaniu negatywnym wpływom pandemii na kondycję naszych pracowników w różnych obszarach ich funkcjonowania. Służy temu realizowany przez Departament People & Culture program Ludzie i Rozwój. Program opiera się na trzech filarach: zdrowie i dobre samopoczucie, zaangażowanie w pracę, rozwój osobisty. Jeśli chodzi o wsparcie kondycji fizycznej i zdrowia pracownicy mają stały dostęp do aplikacji, która koncentruje się na czterech kluczowych punktach programu: ćwiczenia – te fizyczne jak i mentalne, nastawienie, skupienie, relaksacja i odpowiednie odżywianie. Proponujemy też cotygodniowe sesje wellbeingu online. Co więcej, pracownicy mogą korzystać ze wsparcia niezależnych doradców, którzy pomagają w wielu kwestiach – od wsparcia psychologicznego, przez pomoc w znalezieniu opieki dla dziecka, po konsultacje prawne. W przypadku zamknięcia szkół i przedszkoli, pracownicy mogą uzyskać dofinansowanie na zatrudnienie opiekunki dla dzieci – nie wymagamy tu żadnych zaświadczeń, wsparcie tego typu jest udzielane po prostu na życzenie. Dodatkową pomocą jest udzielanie pożyczek dla partnerów naszych pracowników, którzy stracili pracę w wyniku pandemii. 

Dużo uwagi w ramach programu poświęcamy kwestiom związanym z zaangażowaniem się w coraz większą integrację i różnorodność – w tym widzimy źródło naszej przewagi konkurencyjnej na rynku. Aktywnie wdrażamy zasady I&D w procesie rekrutacji, rozwoju zdolności przywódczych, ścieżkach karier, awansu i wynagradzania. Pomimo przejścia na prace zdalną, nasze projekty związane z rozwojem osobistym pracowników nie spowolniły tempa. Pracownicy mogą korzystać z różnorodnych form edukacyjnych, w tym także dofinansowania do studiów i szkoleń. Wielu pracowników korzysta z platformy e-learningowej Prologis Learning Center. W firmie funkcjonuje program mentoringowy Prologis Advance, w którym też biorę udział jako mentorka. Badaliśmy nastroje pracowników i okazało się, że podejmowane przez nas działania spotkały się z pozytywną reakcją - wyniki były lepsze niż te, które otrzymywaliśmy przed pandemią. 

Niezależnie od tego, czy firmy ucierpiały z powodu pandemii czy nie, w jej efekcie zmienił się sposób ich pracy i relacje między pracownikami. Czy tak było również w waszym przypadku?

Szczęśliwie na długo przed pandemią rozpoczęliśmy wdrażanie rozwiązań, które były bardzo pomocne w przestawieniu się na tryb pracy online. Dzięki temu nie była to dla nas rewolucja od podstaw, rujnująca naszą dotychczasową działalność. Zarówno organizacja, jak i pracownicy nie byli zaskoczeni, zupełnie nieprzygotowani do nowej sytuacji. Od ponad trzech lat wdrażaliśmy już elementy mentoringu i wsparcia pracowników. Dodatkowo korzystaliśmy z doświadczeń naszych kolegów z różnych krajów – każdy z nich reprezentuje inną mentalność, nawyki, światopogląd. W każdym kraju spotykaliśmy się z innymi wyzwaniami i wdrażaliśmy inne rozwiązania. Globalnie zyskaliśmy doświadczenia niedostępne dla hermetycznych organizacji działających w jednym kręgu kulturowym. Pandemia na pewno spowodowała przyspieszenie niektórych działań. Paradoksalnie ostatni rok był dla firmy kluczowy jeśli chodzi o budowanie spójnej kultury organizacyjnej opartej na wartościach....

Cały wywiad przeczytasz w majowym wydaniu

News