close
SCRIPTOO
AppINFOR PLINSTALL

Czy perfekcjonizm jest rzeczywiście taki perfekcyjny?

Przyjęło się, że określenia „idealny, doskonały” są pozytywne. Cieszymy się, kiedy ktoś tak oceni naszą pracę czy wygląd. Jednak czy zawsze bycie perfekcyjnym jest dobre? Wyniki badań, lecz także osobiste doświadczenia perfekcjonistów jasno wskazują, że perfekcjonizm nie jest ani taki dobry, ani pożyteczny jak mogłoby się wydawać.

Świat stał się doskonały w momencie, w którym wynaleziono Photoshopa i media społecznościowe. Idealne święta, idealne wakacje, idealne mieszkanie, idealny strój na..., idealna praca, idealny szef. Migawki z cudzego życia zamieszczone na Instagramie sprawiają, że doskonałość wydaje się możliwa do osiągnięcia dla każdego. Poczucie to wzmacniają jeszcze media i świat reklam. Rozum (a także opinie ważnych ludzi jak rodzice czy nauczyciele) podpowiada, że dążenie do doskonałości powinno stanowić czynnik motywujący do rozwoju, zwiększania własnych kompetencji, możliwości, a w efekcie większej satysfakcji z pracy i życia w ogóle. Niestety, to intuicyjne przekonanie może zwieść nas na manowce.

Perfekcyjnie czyli jak?

Nikt nie lubi bylejakości, cenimy wysokie standardy, dobrą robotę, piękne staranne wykończenia czy najwyższą jakość. Nie ma nic złego w dążeniu do bardzo dobrego wykonywania swoich obowiązków, realizacji nawet najśmielszych celów czy spełniania marzeń. Przeciwnie, są to rzeczy godne podziwu i naśladowania, bo często wiążą się z pracowitością, sumiennością, odpowiedzialnością. Ale to jedna strona medalu, ta bardziej błyszcząca. Tylko cienka linia dzieli ją od jej ciemnej, często określanej jako toksyczna, siostry – perfekcjonizmu. Podejmowanie prób osiągnięcia jak najlepszych, nawet doskonałych wyników nie jest samo w sobie złe, jednak przekonanie, że należy to zrobić za wszelką cenę, a żaden osiągnięty rezultat nie wydaje się dość dobry, powinno stanowić sygnał ostrzegawczy. Podobnie jak uzależnienie samooceny od podejmowania dążeń do realizacji celu oraz osiągnięcia sukcesu. Psychologicznie perfekcjonizm to „dążenie do realizacji bardzo wysokich standardów i jednocześnie samokrytycyzm w sytuacji nieosiągnięcia tychże”. Definicja ta wskazuje dwa równoważne wymiary tej cechy, czyli perfekcjonistyczne dążenia oraz perfekcjonistyczny niepokój. Z jednej strony perfekcjoniści dążą bowiem do jak najlepszego wykonania każdego zadania, często zgodnie z zasadą wszystko albo nic, a z drugiej – odczuwają bardzo silny lęk przed porażką i idącą za nią negatywną oceną innych. Te dwa aspekty perfekcjonizmu są powiązane ze sobą na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Im większa dbałość o idealne wykonanie pracy, tym większy niepokój, że może się nie powieść, a im większy strach przed porażką, tym większy nacisk na to, by efekt był perfekcyjny... I nawet jeśli w końcu zadanie zostanie ukończone, a efekt jest zadowalający (przynajmniej na chwilę), to koszty psychologiczne takiego podejścia są ogromne. Ważną cechą perfekcjonizmu jest działanie kompulsywne, czyli podejmowane pod wpływem wewnętrznego przymusu bez względu na obiektywne okoliczności. Wprawdzie z zapartym tchem śledzę niezwykle pasjonujący thriller, a jednak wstanę z kanapy i zdejmę okruch z (idealnie już odkurzonego) dywanu...

Cały artykuł przeczytasz w wakacyjnym wydaniu "Personelu i Zarządzania"

News